Kobylański ”Latający jacht”, 1898

Projekt pionierskiego aparatu latającego. Polska.
”Latający jacht” Antoniego Kobylańskiego z 1898 r. (Źródło: Lotnictwo Aviation International nr 8/1991).
W zbiorze polskich patentów wynalazczych odnoszących się do żeglugi powietrznej XIX wieku znajdujemy też koncepcje fantastyczne, świadczące o wyobraźni ich autorów, kreślące nie tyle propozycje techniczne co wizje. W jednym z takich pomysłów pobrzmiewały idee przydania statkom powietrznym urządzeń właś­ciwych statkom wodnym: żagli, wioseł, śrub okrętowych, bocznych kół łopatkowych, itp. Jego autorem był Antoni Kobylański. Pochodził z Gali­cji, a pracował w Wiedniu. Był niewątpliwie Polakiem, być może technikiem, pozostawił po sobie także patent austriacki i francuski na urządzenie grzewcze z 1892 r.

W dniu 19.08.1898 r. zgłosił we Francji do opa­tentowania pomysł sterowanego statku po­wietrznego. Nadał mu miano "Latającego jach­tu". 28.11.1898 r. wydano mu patent wynalazczy z numerem 280698, bez badania zdol­ności patentowej, na ryzyko wynalazcy- taka bowiem była formuła francuskiego prawa wy­nalazczego.

Kreślił w nim obraz statku powietrznego, który miał być aparatem całkowicie bezpiecz­nym, sterowanie jego lotem odbywać się mogło bez strat gazu nośnego i zawsze pozostawać miał w gotowości do lotu. Mógł mieć dowolne wymiary, służyć do transportu towarów, pasażerów, a także potrzebom militarnym, np. bom­bardowaniu. Składać się miał z kilku zasadni­czych zespołów: unoszącego, napędowego i ste­rowego, spadochronu, regulatora położenia środka ciężkości. Elementy te stanowiły przed­miot zastrzeżeń patentowych.

Fuzja aerostatu z aerodyną, przydająca pierwszemu urządzeń właściwych ornitopterowi i płatowcowi czy też wiropłatowi, pozwala traktować projekt Kobylańskiego jako odnoszą­cy się do statodyny. Tym bardziej że kształt i funkcja zbiorników gazu nośnego każe trakto­wać je w pewnych przypadkach w kategoriach płata nośnego- bardzo niedoskonałego, nasuwającego skojarzenia raczej z żaglem. Ku że­gludze wodnej odnosi się także technika opero­wania balonami szybującymi. Wielu realizacji lotu Kobylański posługiwał się bogatym arse­nałem znanych już wcześniej środków tech­nicznych, łącząc je, wiążąc, przydając nowych funkcji. "Latający jacht" nabrał kształtów impo­nujących. To wizja potężnego okrętu powietrz­nego mknącego w przestworzach. Cóż z tego, skoro założenia pozostały błędne, a użyte środ­ki techniczne niewystarczające dla realizacji lotu kierowanego.

Źródło:

[1] Januszewski S. "Latające jachty". Lotnictwo Aviation International nr 8/1991.

blog comments powered by Disqus