Jankowski Jerzy

Jerzy Jankowski. (Źródło: archiwum).

Jerzy Witold Jankowski urodził się w Łodzi, w 1888 r. Po ukończeniu szkoły średniej postanowił poświęcić się karierze wojskowej, wstę­pując do armii carskiej. Od samego początku swojej służby bardzo interesował się lotnictwem, co spowodowało skie­rowanie go w 1911 r. do szkoły pilotów Warszawskiego Towarzystwa Awiata, znajdującej się na lotnisku mokotowskim w Warszawie (wg [2]- Jerzy Jankowski zainteresował się lotnictwem podczas pobytu we Włoszech i podjął naukę pilotażu we Francji. Na wieść o powstaniu Szkoły Pilotów Awiaty postanowił kontynuować naukę w Warszawie). Ukończył ją, otrzymując 20.07.1911 r. dyplom pilota numer 25. Tuż po otrzymaniu dyplomu, w dniach 23-28.07.1911 r. wziął udział w przelocie Petersburg-Moskwa. Brali w nim udział, między innymi, również zna­ni lotnicy: S. Utoczkin i Michał Sci­pio del Campo. W lipcu-sierpniu 1911 r. zasłynął w Warszawie wieloma sensacyjnymi lotami, także nad centrum miasta.

Z poznanym w trakcie tych zawodów pilo­tem Maksymilianem von Lerche oraz F. Moską Jankowski zbu­dował na początku 1912 samolot LJM. W maju tego samego roku zdobył na nim wszechrosyjski rekord wysokości. Następnie Jankowski zwią­zał się z Igorem Sikorskim, który młodego pilota z dyplomem inżyniera uzyskanym w Niemczech, zatrudnił jako pilota oblatywacza w zakładach RBWZ. Szybko awansował na szefa pilotów wytwórni RBWZ. Jako lotnik cieszył się uznaniem. Odniósł wiele sukcesów. Jankowski był nie tylko oblatywaczem, ale brał również udział w konstru­owaniu samolotów; na jego sugestię Igor Sikor­ski opracował w 1913 r. jednomiejscową wersję dwumiejscowego samolotu rozpoznaw­czego S-11 oznaczoną S-12. W 1913 r. na samolocie S-12 ustanowił wszechrosyjski rekord wysokości 3 680 m. Jerzy Jankowski, Adam Haber-Włyński oraz Aleksander Rajewski byli pierwszymi lotnikami w Rosji, którzy uprawiali akro­bację lotniczą. Latał na wszystkich typach samolotów Igora Sikorskiego.

Po wybuchu I wojny światowej Jankowski wstąpił ochotniczo do lotnictwa i od 20.08.1914 r. rozpoczął służ­bę w 16. KAO (Korpusnyj Aviaotriad) IX Armii dowodzonej przez generała Aleksieja A. Brusiłowa, działają­cym na terenie centralnej Polski. Do oddziału Jan­kowski zgłosił się z oblatywanym przez siebie wcześniej samolotem Sikorski S-12a nr 132. Rozpoczął służbę frontową i szyb­ko dał się poznać jako doskonały pilot rozpo­znawczy. Również jako jeden z pierwszych zaczął stosować samolot w walce powietrznej. 20.10.1914 r. odważnymi manewrami i strza­łami z pistoletu Mauzer zmusił do ucieczki nie­miecki samolot rozpoznawczy. Za odwagę Jankowskiego odznaczono krzyżami Św. Jerzego 3. i 4. stopnia i awansowano do stopnia proporszczyka (chorążego). W tym samym miesiącu przystąpił do prób bombar­dowania, również z lotu nurkowego, zgrupowań wojsk nieprzyjaciela, mostów, pociągów itp. Wykonywane z suk­cesem bombardowania przyniosły mu pierwsze oficerskie odznaczenie: order Św. Anny 4. stopnią. Żywiołem Jankowskiego była jednak walka powietrzna. Za­bierał ze sobą na loty zwykły karabin, 22.03.1915 r. w rejonie Kołomyi zestrzelił au­striacki samolot, który spadł w las za linią fron­tu. 13 maja tegoż roku, wspólnie z lecącym ra­zem z nim von Lerche, odpędził strzałami z ka­rabinu austriacki samolot, prowadzący rozpozna­nie rosyjskich pozycji. Kolejne sukcesy Jankow­skiego to między innymi zniszczenie trzema bombami strategicznego mostu w Gorygladach koło Tarnopola, rozproszenie wyprawy bombo­wej atakującej lotnisko 16. KAO i szturmowy atak na atakującą kawalerię nieprzyjaciela w lipcu 1915. Kiedy po zajęciu Galicji przez wojska rosyjskie, tereny te wizytował car Mikołaj II, Jan­kowskiego wyznaczono do ochrony przeciwlot­niczej carskiego pociągu.

Te sukcesy przyniosły mu w październiku 1915 awans na podporucznika i kolejne wysokie odznaczenia: order Św. Stanisława 3. stopnia z mieczami i szarfą oraz order Św. Włodzimierza 4. stopnia z mieczami i szarfą. Do tego okresu wykonał 66 lotów bojo­wych w łącznym czasie 90 h 25 min.

W listopadzie 1915 r., na wniosek gen. Szydłowskiego przeniesiono Jankowskiego do
Eskadry Wozdusznych Korabliej (Statków Po­wietrznych), gdzie został mianowany dowódcą
jednego z bombowców "Ilja Muromiec". Nie czuł siejednak dobrze w tej roli- nie odpowiadał mu pilotaż tak ciężkiej maszyny, większe sukcesy odniósł jako pilot samolotu myśliwskiego. Dalsza służba Jankowskiego przebiegała już bez spektakularnych sukcesów. Były to loty na rozpoznanie i bom­bardowanie. To trwało do lutego 1917 r. Po rewolucji luto­wej i obaleniu cara Mikołaja II, na skutek destruk­cyjnej działalności bolszewików rozpoczął się roz­kład armii rosyjskiej. Najdłużej opierały się temu jednostki lotnicze, w dużym stopniu składające się z oficerów i podoficerów wyższych stopni. Kom­pletny upadek armii nastąpił w wyniku przewrotu bolszewickiego w październiku 1917 r., rozpoczęła się wojna domowa. Jeszcze w maju 1917 r. awansowano go na porucznika.

Jankowski walczył po stronie białych w Armii Ochotniczej pod dowództwem generała Denikina, a potem Piotra Wrangla. Po jej klęsce i ewakuacji z Krymu stanął na rozdrożu: poje­chać do Polski lub wybrać emigrację, gdyż życie pod władzą bolszewicką nie wchodziło w rachubę. Z Polską właściwie poza pochodzeniem nic go już nie łączyło, nie miał tam rodziny, matkę ewakuowano w 1915 r. w głąb Rosji. Ostatecznie, wraz z liczną grupą rosyjskich lotników, wyjechał do Jugosławii. Służył w jugosłowiańskim lotnictwie, został dowódcą Szkoły Wyższego Pilotażu w Belgradzie. Dodat­kowo, jako bardzo doświadczony lotnik, oblatywał nowe samoloty. Odmówił złożenia egzaminu z języka serbskiego, dlatego nie awansował powyżej kapitana.

Po najeździe Niemców na Jugosła­wię i jej rozpadzie pozostał w lotnictwie w nowo utworzonej Chorwacji. Służył w jednostce bombowej. Kiedy wybuchła wojna ze Związkiem Sowieckim Chorwaci wysłali na front wschodni również i kontyngent lotniczy. W jego składzie zna­lazła się także jednostka, w której służył Jankow­ski. Stacjonował w Sjeszczy  (wg [2]- Siczy) koło Smoleńska, a wyposażony w samoloty typu Dornier Do-17 dokonywał nalotów na Moskwę, gdzie wciąż -jak Jankowski sądził - mieszkały jego matka i siostra. W 1942 r. Niemcy, niepewni morale pułku chorwackiego, przerzucili go ponow­nie do Jugosławii i skierowali na front walki z partyzantami gen. Tito.

Kapitan Jerzy Jankowski, Polak, który nie zna­lazł drogi do ojczyzny, oficer chorwackiego lotnictwa, zginął w 1944 r. w trakcie nieudanej próby lądowania samolotem typu Caproni uszkodzonym przez jugo­słowiańskich partyzantów.

Konstrukcje:
LJaM, 1912, samolot pionierski.

Źródło:

[1] Glass A. ”Polskie konstrukcje lotnicze 1893-1939”. Tom 1. Wyd. Stratus. Sandomierz 2004.
[2] Butkiewicz J. "Pogmatwane losy". Skrzydlata Polska nr 2/2009
[3] Januszewski S. „Witold Jarkowski. Inżynier aeronauta- pionier lotnictwa”. Politechnika Wrocławska. Fundacja Otwartego Muzeum Techniki. Wrocław 2006.
blog comments powered by Disqus