Kurczyński Bicyclette universelle, 1913

Projekt po­jazdu typu awietki- mięśniolotu, przeznaczony do ruchu na lądzie, w wodzie i w powietrzu. Polska / Rosja.
Awietka powietrzno- wodno- lądowa projektu Włodzimierza Kurczyńskiego. (Źródło: Januszewski S. ”Wynalazki lotnicze Polaków 1836- 1918”).
W dniu 6.09.1913 r. Włodzimierz Kurczyński zgłosił we Francji do opatento­wania rozwiązanie tzw. roweru uniwersalnego (Bicyclette universelle). Patent wynalazczy nr 462 243 wy­dano mu 18.11.1913 r.

Ochroną praw własności intelektualnej objęto po­jazd typu awietki- mięśniolotu, przeznaczony do ruchu na lądzie, w wodzie i w powietrzu. Płat nośny umocowano do ramy roweru. Obręcze kół obiegał pas, na którym osadzono szereg łopatek odchylają­cych się, gdy osiągną linię łączącą od dołu okręgi kół (działają wówczas jak koło napędowe statku w wodzie lub w powietrzu). Ich działanie wspomagają dwułopatowe śmigła typu wirnika nieprzegubowego czy wiosła, osadzone na osiach kół rowerowych (kon­struktor nie wyklucza zastosowania miast pasa czy łańcucha z łopatkami napędowymi pływaków o po­wierzchni spiralnej wprawianych w ruch obrotowy, zamiast zaś wirników nieprzegubowych odpowied­nich turbin). Osie kół rowerowych utrzymują, przez stojaki, podwozie typu lądowo- wodnego; przednie i tylne, każde trójkołowe, z kołami osadzonymi na wspólnych osiach i połączone po bokach długimi pływakami. Rower ma tradycyjny napęd nożny przez pedały, który można jednak zastąpić mechanicznym, przez silnik. Układ nośno-napędowy i podwozie można łatwo demontować i korzystać z pojazdu tak, jak ze zwykłego roweru, lub po zdemontowaniu płata nośnego, jak z roweru wodnego.

Zanim jednak Kurczyński patent ten uzyskał, zwrócił się 9.03.1913 r. do Towarzystwa im. Ledencowa w Moskwie z prośbą o dotację 3000 rb. na pokrycie kosztów związanych z uzyskaniem patentów wynalazczych. Oferował równocześnie Towarzystwu zbycie swych praw wynalazczych za kwotę 500 rb., pod warunkiem, że będą mu wypłacane również tan­tiemy w wysokości 5% z tytułu eksploatacji wynalaz­ku. Mówiąc o jego zaletach wskazywał, że może latać, pływać i jeździć po lądzie, a model, który wykonał, potwierdza to. Do swej oferty dołączył opis i rysunki, ale okazały się one niewystarczające do oceny warto­ści wynalazku i z tego powodu na posiedzeniu Komi­sji Ekspertów Towarzystwa w dniu 3.05.1913 r. jego prośbę o subsydium oddalono.

Decyzja ta opierała się na opinii prof. M. Żukow­skiego z 2.04.1913 r. oraz gen. A. Kowanki, któremu Kurczyński wcześniej przedstawił swój pro­jekt, o czym 23.03.1913 r. informował Towarzy­stwo, przesyłając zarazem rysunki swego aparatu. Kowanko z kolei przedstawił propozycję Kurczyńskiego, z pewnością z jego zgodą, a nawet na jego życzenie, naczelnikowi Oficerskiej Szkoły Żeglugi Powietrznej w Petersburgu, który z kolei skierował ją do Oddziału Lotniczego Sztabu Generalnego z prośbą o opinię. Niestety, nie ma materiałów dokumen­tujących tok oceny projektu Kurczyńskiego w jednostkach Głównego Zarządu Wojskowo- Technicznego (GWTU). Znana jest natomiast opinia gen. Kowanki, wykonaną na życzenie naczelnika Oficerskiej Szkoły Żeglugi Powietrznej.

Generał Kowanko rozpoczął swą analizę od sza­cunku mas pojazdu Kurczyńskiego. Przyjął, że masa roweru wyniesie- 12,3 kg, masa człowieka- 73,6 kg, wyposażenia dodatkowego (instrumentów)- 24,5 kg, co da łącznie około 110,4 kg. Zwrócił dalej uwagę, że prawo mechaniki powiada, że co zyskuje się na mocy, to traci na przekładni. Przyjmując, że przełożenie w rowerze równa się 4, stwierdził, że największa licz­ba obrotów małego koła wynosi 4 obr/s, a dla du­żego 16 obr/s. Oznacza to, że prędkość ruchu aparatu będzie za mała. Podobnie mała- konstatował Ko­wanko- jest powierzchnia nośna, a także i siła nośna, którą oblicza ledwie na 40 daN. Dokumentacja ry­sunkowa projektu pozwala stwierdzić, że przy pełnym wysiłku mięśni rowerzysty aparat nie jest w stanie wznieść się w powietrze. Kowanko idzie dalej, stwier­dza, że mięśniolot w ogóle jest rozwiązaniem złym, w odniesieniu zaś do aparatu Kurczyńskiego to nawet gdyby zabudowano na nim silnik mechaniczny, i tak będzie niezdolny do lotu.

Kurczyński odwołał się od orzeczenia Komisji Ekspertów Towarzystwa i 10.06.1913 r. ponowił prośbę o ocenę swego roweru uniwersalnego, prosząc równocześnie o wykonanie dla niego obliczeń- sam bowiem nie jest technikiem. 28.06.1913 r. gen. Fedorow zawiadomił go, że zwrócił się do dwu inżynierów, specjalistów z zakresu techniki żeglugi po­wietrznej z prośbą by pomogli Kurczyńskiemu- mają się oni z nim skontaktować. Niezależnie od próby pomocy wynalazcy w dokonaniu obliczeń aparatu, Towarzystwo ponownie 28.08.1913 r. prosiło go o dostarczenie szczegółowego opisu i rysunków.

Ostatecznie Rada Towarzystwa im. Ledencowa zawiadomiła 28.09.1913 r. Kurczyńskiego, że na posiedzeniu w dniu 10 września rozpatrzyła jego prośbę i oddaliła ją. Uzasadniając tę decyzję przekazano Kurczyńskiemu opinię gen. Kowanki, który na posiedzeniu tym stwierdził, że siła nośna aparatu jest niewystarczająca i siłą człowieka aparat wynalazcy wznieść się nie może. Do tej pory loty siłą mięśni człowieka nie mogły być wykonane ani na samolocie, ani na helikopterze, chociaż śmigło jest o wiele sprawniejsze od wszelkich czerpaków- a z takim rozwiązaniem typu koła wodnego mamy do czynienia w rowerze uniwersalnym Kurczyńskiego.

Kurczyński nie przyjmował tej krytyki do wiado­mości i kontynuował prace projektowe. 27.04.1914 r. uzyskał w Belgii kolejny patent- nr 267 037 na urządzenie służące równocześnie jako maszyna latająca, pojazd lądowy i hydroplan (patrz Kurczyński pojazd typu powietrzno- wodno- lądowego).

Źródło:

[1] Januszewski S. "Pionierzy. Polscy pionierzy lotnictwa 1647- 1918. Tom 1". Fundacja Otwartego Muzeum Techniki. Wrocław 2017.
[2] Januszewski S. "Wynalazki lotnicze Polaków 1836- 1918". Fundacja Otwartego Muzeum Techniki. Wrocław 2013.
blog comments powered by Disqus